Kategorie
Krutkie teksty.

O niej.

Napisany: 26.08.2016r.

O niej

Ona już idzie.

Napisany: 26.08.2016r.

O niej

Ona już idzie.
Jej krok jest wolny i miarowy.
Nigdzie się nie spieszy.
Bo po co ma się spieszyć?
Czas jest po jej stronie, choć chcesz żeby było inaczej.
To ona decyduje. O tak, lubi to robić.
Nie ogranicza się jednak do jednej postaci.
Dla każdego przyjdzie pod inną postacią.
Nikt jej nie uniknie, nikt się przed nią nie schowa.
Każdego znajdzie o każdej porze i weźmie ze sobą.
Idzie wolnym krokiem, oglądając twoje życie i od czasu do czasu się w nim pojawia,
Pojawia się lecz nie patrzy na ciebie.
Patrzy na kogoś, kto jest ci bliski,
Kogoś, kogo znałeś i właśnie jemu każe iść z sobą.
Jej nie powiesz nie. Zapomnij.
Na tą chwile będziesz jej sługą.
Nic jej nie przeszkodzi, a ty się jej nie oprzesz.
Błędnie może sądzisz, że to z powodu jej piękna.
Tak, ona ma w sobie piękno, ale cel jeden, jasno określony.
Choćbyś bardzo chciał, nie powstrzymasz jej.
Nie pomogą magiczne napoje, różne lekarstwa hamujące to, co naturalne.
Nie pomoże maskowanie upływającego czasu, jaki odbija się na ludzkim ciele.
Nie pomoże nic. Nic. Człowiek jest wobec niej bezsilny.
Nikt się przed nią nie ukryje.
Ona znajdzie każdego w każdym miejscu.
Dostanie się wszędzie, gdzie tylko chcę.
Kiedy zrozumiesz, że nadeszła, będziesz wobec niej bezbronny.
Bezbronny zupełnie jak wtedy, kiedy się narodziłeś.
Nie próbuj jednak z nią igrać. Z nią to nie wychodzi.
Nie śmiej się, bo gdy przyjdzie, już się nie zaśmiejesz.
Ona nie jest partnerką do tańca, ani do rozmowy.
Z nią trudno jest negocjować.
Ona pojawi się przed tobą pewnego razu i w jednej chwili ją poznasz.
Zrozumiesz kim jest, dlaczego przyszła i że nadszedł już koniec.
To ona rozdaje karty i ma tą, co zabiera wszystkie.
To ona o tobie decyduje, a nie ty sam.
Ona jest kresem każdego życia i początkiem czegoś nowego.
To ona jest panią nazywaną śmiercią.

8 odpowiedzi na “O niej.”

Niestety wiem o śmierci tego astronauty między innymi z twojego bloga, Pajper.
Może to dziwnie zabrzmi i niezbyt miło, ale do opublikowania tego tekstu skłoniła mnie właśnie ta wiadomość
o śmierci człowieka ponad światem, w którym my teraz jesteśmy.

Mateusz: hmm, mam powody do niepokoju? To trochę dziwnie bżmi, ja odczytuje to tak jakbyś miał jakiś poważny problem. Oczywiście jeżeli go masz, to twoja sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *