Kategorie
Krutkie teksty.

Pajęczyna.

Napisany: 27.05.2017 i dokończony: 29.07.2017r.

Pajęczyna
Tej pajęczyny nici całkiem luźne, swobodne,
Przeplotą się ze sobą, rozkołysane wiatrem przeznaczenia.

Napisany: 27.05.2017 i dokończony: 29.07.2017r.

Pajęczyna
Tej pajęczyny nici całkiem luźne, swobodne,
Przeplotą się ze sobą, rozkołysane wiatrem przeznaczenia.
Nikt w nie nie ingeruje,
Jest początek, właściwego końca nie ma.
Czasem jedna pojedyncza nić już osłabiona, zerwie się i tak trwa pozostawiona.
Wisi przez chwilę, aż w końcu odłącza się i leci samotna, opuszczona.
Twórca nici przygląda się jej i czasem tylko się wzruszy nad utratą kolejnej ze swojego tworu,
Bo była wśród innych przez chwilę, teraz w samotną podróż ruszyła,
oddalana tym ostatnim wiatrem, jakby pożegnalnym westchnieniem znajomego otoczenia.
Strata taka, jakich wiele było już wcześniej. Czas zrobić miejsce dla następnej nici.
Jedna się odłączyła, odłączy się i więcej, bo wszystkie podległe stałemu procesowi osłabienia.
Pajęczyna nadal jednak się splata, a jej twórca, stopniowo wzmacnia pozostałe włókna i czasem nowe doplata.
Osłabiają je jedynie warunki zewnętrzne, nieprzychylny wiatr, czasem zbyt długie deszcze.
Lecz pajęczyna istnieje, istnieć będzie tak długo jak długo będą ci, których ona ze sobą wiążę.

Te włókna tak cienkie od wieków przywiązane są do ludzi,
A oni powiązani ze sobą. Razem słabną i razem się wzmacniają.
W końcu razem kolejne odejście przeżywają, drżąc przez chwilę, aż po pewnym czasie się uspokajają.
Człowiek w tej wielkiej pajęczynie prowadzony jak marionetka, aby nicią krętą życia wzór wraz z innymi stworzyć.
Na chwilę jego nić splecie się z inną przy krótkim lub dłuższym spotkaniu, po to tylko, aby znów złączyć się z całkiem inną.
Nie widoczna nić obwiązana wokół rąk i nóg jednostki, podmuchem wiatru losu prowadzona.
Wraz z nią człowiek, delikatny lecz po chwili mocny, zupełnie tak jak ona.

Tak powstaję ta pajęczyna i wciąż się rozwija, niemal z każdą chwilą rozrasta.
Tak wygląda coś, czego nie dostrzegają ci wszyscy, do których jej włókna przylegają.
Przecież każdy je ma, masz je ty i mam również ja.
Mają je zwierzęta, które z nami przebywają,
Lecz gdy tylko włókno się przerwie, one z naszego życia znikają.
I człowiek kiedyś się odłączy od reszty, spadnie w przepaść żegnany żałośliwym jękiem.
Tak, tak będzie. Wiem to ja i wiesz to ty.
Nie myśl jednak teraz o tym. Pozwól by prowadził cię wiatr twojego przeznaczenia.
Przeżywaj, doświadczaj życia, a kiedy schyli się ono ku końcowi, uśmiechnij się i powiedz sam sobie, całkowicie ze sobą zgodny, wierząc w prawdziwość tych słów:
To było moje życie, moje dobre i złe chwile, tyle przeżyłem i za to wszystko dziękuję.

4 odpowiedzi na “Pajęczyna.”

Podoba mi się, naprawdę. Rzeczywiście tekst można by interpretować rozmaicie. Dużo w nim życiowych mądrości
i inspiracji do ciekawych dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *