Kategorie
codzienna szarość, czyli życie zwykłej nastolatki

Dlaczego zniknęłam?

Witajcie
W końcu znalazłam czas i co ważniejsze chęci, aby napisać coś od siebie. Na początek wyjaśnię dlaczego nie było mnie przez ostatnie dwa miesiące.

Na ten fakt miało wpływ kilka rzeczy. Najważniejsza z nich to problem z Eltenem, czy też raczej z antywirusem. Zgłaszał on zagrożenie po uruchomieniu Eltena. Ten problem rozwiązałam dzięki pomocy kolegi, instalując nowego antywirusa, który toleruje Eltena. Drugi czynnik, nie mniej ważny od pierwszego, choć bardziej błahy, to taki, że po prostu nie chciałam za bardzo tutaj wchodzić. Nie ze względu na użytkowników, a po prostu niechęci. Wejdę w ten temat nieco głębiej, aby szerzej wam to wyjaśnić.
Od dwóch lat zmagam się z niedoczynnością tarczycy i przez rok nie brałam leków przez ostatni rok szkolny, jako że moje wyniki się poprawiły. Jednak. Kiedy byłam w wakacje u lekarza, zostałam poinformowana, żeby znów brać te same leki. Pomyślałam – OK. z ich braniem nie będzie problemu. Jednak tego, co się stało się nie spodziewałam. Nie mam pewności, ale wydaję mi się, że to jest przyczyną. Październik i połowę Listopada upłynęła mi głównie na zmęczeniu. To jak się wtedy czułam pokarze wam tekst, który powoli tworze. Nie wyjaśniam tego teraz, bo nie chcę zdradzać całego tekstu. Myślę, że on bardziej wam to zobrazuję. Wtedy po prostu nie chciałam z nikim rozmawiać, byłam zmęczona, zniechęcona, obojętna i ogólnie czułam się źle. Ok. przeczytacie to w tekście, który mam nadzieję, że do końca tego roku uda mi się tutaj opublikować.

Witajcie
W końcu znalazłam czas i co ważniejsze chęci, aby napisać coś od siebie. Na początek wyjaśnię dlaczego nie było mnie przez ostatnie dwa miesiące.

Na ten fakt miało wpływ kilka rzeczy. Najważniejsza z nich to problem z Eltenem, czy też raczej z antywirusem. Zgłaszał on zagrożenie po uruchomieniu Eltena. Ten problem rozwiązałam dzięki pomocy kolegi, instalując nowego antywirusa, który toleruje Eltena. Drugi czynnik, nie mniej ważny od pierwszego, choć bardziej błahy, to taki, że po prostu nie chciałam za bardzo tutaj wchodzić. Nie ze względu na użytkowników, a po prostu niechęci. Wejdę w ten temat nieco głębiej, aby szerzej wam to wyjaśnić.
Od dwóch lat zmagam się z niedoczynnością tarczycy i przez rok nie brałam leków przez ostatni rok szkolny, jako że moje wyniki się poprawiły. Jednak. Kiedy byłam w wakacje u lekarza, zostałam poinformowana, żeby znów brać te same leki. Pomyślałam – OK. z ich braniem nie będzie problemu. Jednak tego, co się stało się nie spodziewałam. Nie mam pewności, ale wydaję mi się, że to jest przyczyną. Październik i połowę Listopada upłynęła mi głównie na zmęczeniu. To jak się wtedy czułam pokarze wam tekst, który powoli tworze. Nie wyjaśniam tego teraz, bo nie chcę zdradzać całego tekstu. Myślę, że on bardziej wam to zobrazuję. Wtedy po prostu nie chciałam z nikim rozmawiać, byłam zmęczona, zniechęcona, obojętna i ogólnie czułam się źle. Ok. przeczytacie to w tekście, który mam nadzieję, że do końca tego roku uda mi się tutaj opublikować.
Trzecim powodem i zrozumiałym, ze względu na fakt, że jestem w 2 klasie liceum, był brak czasu. Nauka, zajęcia dodatkowe, z których nie bardzo mogę zrezygnować. Nie do końca udział w nich jest pod przymusem, raczej, nazwałabym to wierceniem dziury w brzuchu. Pani coś mi proponuję, mówię – nie, a Pani dalej i błaga, prosi, wierci dziurę w brzuchu, aż nie pęknę i się nie zgodzę. Mówi wtedy, że jestem fajna, że sobie poradzę, że jestem wygadana ITP. Ale no cóż, w końcu i tak udział w tych rzeczach prędzej czy później sprawia mi przyjemność.
Hmm. Czy były jeszcze jakieś powody, dla których opuściłam Eltena? Chyba te główne wam przedstawiłam i mam nadzieję, że ten jeden przybliżę wam nieco później. Trzymajcie kciuki, abym ukończyła tekst przed 30.12. Jedno wam zdradzę, że to będzie chyba najdłuższy z moich tekstów, które wcześniej tu były.

Pozdrawiam
Magda

2 odpowiedzi na “Dlaczego zniknęłam?”

Mi też smutno z powodu Twojego złego samopoczucia, ale cieszę się, że z tego, co piszesz, już się czujesz
lepiej.

Cieszę się bardzo, że przynajmniej tu Ciebie będę mogła spotykać i w ten sposób się dowiadywa c, jak
mija Ci życie. Pozdróweczki. Stokrotka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *