Kategorie
Piosenki z przekazem udostępnione pliki

Udostępniony 09 – Krakowski Spleen – Maanam.

Witajcie
ode mnie jedno z muzycznych wspomnień, pamiątek jakie zostawiła nam zmarła niemal dwa tygodnie temu Kora Jackowska, o czym już tu informowałam.
Utwór „Krakowski Spleen” jest moim zdaniem jednym, bo napewno nie jedynym, z tych utworów, w którym wokalistka grupy Maanam ujawnia swoje możliwości głosowe. Od spokojnego, kojącego, więc balladowego tębru głosu, przechodzi naglę do zdecydowanie bardziej mocniejszego, jakby gniewnego, bardziej krzykliwego, charakterystycznego dla rocka brzmienia wokalu. MP3 do odsłuchania i przypomnienia sobię umiejętności tej wspaniałej artystki w moich plikach udostępnionych. Ja jeszcze tego nie mogę zrobić, bo ilkroć słyszę coś jej i po chwilowym odsłuchaniu, z oczu lecą mi łzy, ale za to wy to zrubcie.

Witajcie
ode mnie jedno z muzycznych wspomnień, pamiątek jakie zostawiła nam zmarła niemal dwa tygodnie temu Kora Jackowska, o czym już tu informowałam.
Utwór "Krakowski Spleen" jest moim zdaniem jednym, bo napewno nie jedynym, z tych utworów, w którym wokalistka grupy Maanam ujawnia swoje możliwości głosowe. Od spokojnego, kojącego, więc balladowego tębru głosu, przechodzi naglę do zdecydowanie bardziej mocniejszego, jakby gniewnego, bardziej krzykliwego, charakterystycznego dla rocka brzmienia wokalu. MP3 do odsłuchania i przypomnienia sobię umiejętności tej wspaniałej artystki w moich plikach udostępnionych. Ja jeszcze tego nie mogę zrobić, bo ilkroć słyszę coś jej i po chwilowym odsłuchaniu, z oczu lecą mi łzy, ale za to wy to zrubcie.

Krakowski Spleen – tekst

Chmury wiszą nad miastem, ciemno i wstać nie mogę
Naciągam głębiej kołdrę, znikam, kulę się w sobie
Powietrze lepkie i gęste, wilgoć osiada na twarzach
Ptak smętnie siedzi na drzewie, leniwie pióra wygładza

Poranek przechodzi w południe, bezwładnie mijają godziny
Czasem zabrzęczy mucha w sidłach pajęczyny
A słońce wysoko, wysoko świeci pilotom w oczy
Ogrzewa niestrudzenie zimne niebieskie przestrzenie

Czekam na wiatr, co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na "RAZ!"
Ze słońcem twarzą w twarz

Ulice mgłami spowite, toną w ślepych kałużach
Przez okno patrzę znużona, z tęsknotą myślę o burzy
A słońce wysoko, wysoko świeci pilotom w oczy
Ogrzewa niestrudzenie zimne niebieskie przestrzenie

Czekam na wiatr, co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na "RAZ!"
Ze słońcem twarzą w twarz

W odpowiedzi na “Udostępniony 09 – Krakowski Spleen – Maanam.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *